''If you read this line,
remember not the hand that wrote it
Remember only the verse,
songmaker`s cry,
the one without tears
For I`ve given this its strength
and it has become my only strength.''

(Nightwish 'Dead boy's poem' )






Kronika wieczno¶ci

' I podarujesz mi my¶l '
Zaufali mi


Zaklęte w słowach

2010
styczeń
2007
październik
2006
wrzesień
czerwiec
maj
marzec
2005
grudzień
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2004
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2003
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec



~ Zawsze w sercu mym ~
Cero ...wilcze serce ...
Eleniel ... pochwyć marzenie nim ucieknie...
Meren Re ... 'i musisz wszystko stracić by siebie zobaczyć' ...
Fraź ... bzdura, tutaj wszystko jest w porządku! ...

~ mistyczne dźwięki ~
Lacuna Coil ... Our truth ...
Delight ... bo ja cię w piekło powiodę ...
Closterkeller ... blask komety wyrysował zimny cień na mojej drodze ...
Nightwish ... wish I had an angel ...
Artrosis ... niedostrzegalne barwy, czarne wodospady ...
The Rasmus ... never give up this life ...
Enya ... celtycka syrena...
Robert Gawliński ... czy czujesz czasem co czuję ja ...
Wilki ... nie trać wiary w marzenia, tyle jest do stracenia ...

~ O mnie ~
deviant Dim
kaskada5@op.pl - e-mail
4979725 moje gg
Moje imię...

~ Marzenia innych światów ~
Z tobą odeszły anioły ... nie mów mi, że kocham mrok...ja po prostu kocham inne światło ...
Louis ... żył śmiertelnie - jak pragnął ...
Lauralanthas ... córka wody ...
Wilcza tęsknota ... prawda była inna ...
Athelienne ... czarodziejka marzeń ...
Marta ... tam gdzie magia jest rzeczywistością...
Triss ... wśród mroku ...
Gosia :] ... obskoczona przez zdarzeń zamęt ...
Pogrążona w otchłani
Nurdil ... zawyjmy razem do księżyca...
List do raju ... i piszę długi list...
Rapsodia ... niekoniecznie zwykłe dziewczę ...
Alexies ... upadło pióro ze skrzydła pegaza ...
Jednoroga ... życie a istnienie ...
Sigell ... dzikie rżenie ...
Sybilla ... magia księżyca ...
Betrina ... kraina koni ...

~ Moi nieśmiertelni ~
Nathiel i Rigion rozdzieliła ich śmierć...
Rigion zginął w obronie ostatniej twierdzy światła...
Vorgoth wlada śmiercią....
Strażnicy dusz , oni gdzieś są, tylko zapomniano o nich...
Mirion widział upadek Ascalaniell...mojej gwiazdy...
Dobro i zło ...wieczny pojedynek...
Vornole i Damon ...odeszli w zapomnienie...zgineli...
Palan On cierpi...jako jedyny poznał w całości zlo tego świata...
Adrgalad ...ostatni płomień ognia jego duszy płonie we mnie...
Dimnedlor strażnik gwiazd...można go czasem ujrzeć, gdy cwałuje w mroku nocy...
Encal ... szuka swego przeznaczenia ...
Najbliżsi memu sercu... ... utkani z marzeń ...
Engwatil Strażnik bram Argonu...kiedyś wezwie mnie do siebie...
Aramellon i Culrod Żyją w moim sercu...
Wandacil samotny wędrowiec...szuka tej, którą utracił...
Sirition opłakuje tych, którzy zgineli w wielkiej bitwie...
Tardiliel Urodziła się, by rozświtlić ciemności...
Firmlan pierwszy z nieśmiertelnych...
Doncal ...żyje w marzeniach...
Thaurion ... jego wezwanie płynie z głębi burz ...
Armir żył w cieniu, by odejść niezauważony...
Miriel i Tardiliel dawały nadzieję, na nowy dzień...
Tholion wiatr śpiewa jego imię...
Anablion złotogrzywy syn dnia...
Naserquiel mrok jego przeznaczeniem...












,,Mamy armie dwie co strzeg± naszych snów
Mamy siebie i budzi nas ci±gle strach
Nie umiemy już budować swego domu...
Nie czekamy już na nic...
Kied¶ przyjdzie dzień i zbudzi nasze ręce...
Kiedy¶ może wszystko zmieni się...
Wędrujemy tak przez puste korytarze...
Wędrujemy tak dzisiaj wszyscy ...
Jak jeden cień w dolinie mgieł..."






"Szłam aż z noc± przegrał dzień,
wolno odwróciłam się
Blask komety wyrysował
zimny cień na mojej drodze
Dałam jej w ofierze lęk,
piłam ¶wiatło jakby krew
Mój ból wsi±kał z deszczem w ziemię,
takie dziwne oczyszczenie"

>> Coś się kończy.

Czasem jest tak, że coś się skończy.

 

Ale nic w związku z tym się nie zaczyna.

 

In memorian?In memorian, potworze. 

 

8 wspólnych lat. W Wigilię miałybyśmy 9tą rocznicę.

 

Płakać po koniu? Głupota? Może. Ale nie wszystko na tym świecie musi być mądre.

 

Zawsze wierzyłam, że jednorożce istnieją. Wydawało mi się, że nawet czasem dostrzegałam cień któregoś.

Ale może  się myliłam i ich jednak nie było.

 

W takim razie 18 listopada narodził się pierwszy.

I doskonale wiem jaki jest. Gniady. Z przykrótkim ogonem. Z ironicznym spojrzeniem ciemnych, olbrzymich oczu. Z fochami. Uparty. 

Myślę, że od czasu do czasu mnie odwiedzi. We śnie. Stanie pod oknem i parsknie krótko, jakby jej nie zależało. Z zadowoleniem i świadomością, że ma swojego człowieka na własność. A potem pocwałuje dalej - może kiedyś weźmie mnie na przejażdżkę po gwiezdnych łąkach. A potem odstawi. Zostawi. I tak do następnego razu.

 

Myślę, że za jakiś czas zostanie również dobrym duchem innego wierzchowca, który będzie miał tego samego człowieka - będzie mu wieczorami szeptała do ucha sekrety, opowiadając o licznych słabościach rzeczonej istoty ludzkiej.  

 

Do zobaczenia, mordo niemyta, do zobaczenia we śnie - w końcu i tak razem w nim żyłyśmy, prawda?

 

Teraz już wiem. Wcale nie boli najbardziej marzenie, które się nigdy nie spełni. O wiele bardziej rani marzenie, które się spełniło i potem nagle zniknęło.

 

 


>> 2010-01-20 23:00:32
"Jestem chwilą, która prześcignąć chce czas..." skomentuj (1)




>> ' ... The child gave thought to the poet's world ... '

' It's not the monsters under your bed
It is the Man next door
That makes you fear, makes you cry,
Makes you cry for the child
All the wars are fought among those lonely men
Unarmed, unscarred '


(Nightwish 'Dead to the world')


To nie tak, że odeszłam. Wiesz? Byłam. Tu, obok. Uśmiechasz się? Tylko nie ironizuj, proszę. Nie dzisiaj. Nie teraz. Śniłam... musiałam. Rozumiesz, prawda? Tam było inaczej.
Piękniej. Szczęśliwiej. I tak jaskrawo. Czy widziałeś naraz całą paletę barw? Tych istniejących i tych, kóre już wyblakły? Pytasz, czy byłam szczęśliwa? Owszem, byłam. Cholernie szczęśliwa.
Dlaczego wróciłam? Prosiłam, nie uśmiechaj się tak ironicznie. Naprawdę nie wiesz, czemu się obudziłam? Powiem Ci, oczywiście, że Ci powiem.
Bo brakowało mi nocy. I jej odcieni. I Twej ironicznej miny.

W końcu... jeszcze nie odkryliśmy jakiej barwy jest nasza noc.
>> 2007-10-05 14:41:56
"Jestem chwilą, która prześcignąć chce czas..." skomentuj (4)




>> ' ... zgasło słońce nad rajem ... '


Wirowała w pustce, nienazwanym oceanie czerni, który litościwie przygarnia porzucone przez życie, a niechciane przez śmierć istoty. Pogrążona w nicości, nieświadoma istnienia i unicestwienia, myśli i odczuć narodziła się na nowo, nigdy nie umierając




Ciężkie chmury spowiły niebo, zarzucając na świat płaszcz spleciony z czerni i lęku. Cichy pomruk, jeszcze tak odległy, już teraz zwiastował nadejście tej namiastki gniewu wieczności. Zerwał się wiatr, zwiastun nieuniknionego i z całą swą mocą uderzył w linie drzew, uginając je w pokłonie ku swej czci. Zapadła noc pozbawiona gwiazd, mrok zdobywał władzę nad śmiertelnymi. Smagnięcie w policzek wyrwało ją z nicości, która była jej schronieniem. Niepewnie otwierała oczy po to, by na powrót je zamknąć. Wyrażały one zdumienie, lecz ono nie maskowało pustki, ukrytej w ich głębinach. Widziały one różne odcienie zbawczej czerni, która otaczała ją swymi ramionami niczym matka tuląca swe najdroższe dziecko. Wiatr ponownie musnął jej twarz, rozwiewając długie, czarne włosy dziewczyny i podrywając je do szalonego tańca. Zadrżała, gdy poczuła tą brutalną pieszczotę. Doznanie. Nieznane, obce. Wyrwano ją z objęć bezistnienia i rzucono w nową otchłań. Myśli. Kilka niepewnych słów znikąd wypełniało ją całą. Rozumiała je, lecz były one obce, przeszywały ją niczym strzały. Chwytała je, niepewne kolejnego swego ruchu dziecko, którym była jej dusza. Wiedziona nagłym impulsem, wyciągnęła przed siebie dłoń i drgnęła, czując chropowatą powierzchnie pod palcami. Dotyk. Niepewnie zacisnęła palce na korze drzewa i poczuła jak wbija się w jej skórę. Ból. Uczucie, którego nowonarodzone myśli nie potrafiły nazwać. Cofnęła rękę i, zdumiona jej widokiem wpatrywała się nią, nic nie rozumiejąc. Barwy. Ta dłoń nie była podobna do mroku, jedynej rzeczy, która była jej przewodnikiem. W tej sekundzie pierwsza błyskawica rozdarła niebo. Świat eksplodował blaskiem, a nagły grzmot rozerwał ciszę, która zapadła po nagłym ataku wiatru. Zamknęła oczy, jakby w niemym geście obrony, szukając schronienia w nicości. Pragnęła znów popaść w bezistnienie z którego powstała. Lecz nie potrafiła odnaleźć zbawczego mroku. I choć ją otaczał, był inny, obcy. Nienazwane barwy i dzikie doznania wdzierały się do jej delikatnej duszy, brutalnie ucząc. Niepewne myśli z trudem dobierały się w nieznane, lecz zrozumiałe słowa.
- Jesteś sama wśród obcych odczuć. Niczym nowonarodzony motyl, wyrwany z objęć zobojętnienia i zmuszony do walki o własną duszę… Pozbawiona najmniejszej cząstki wspomnień istota…Samotna, skazana na poznawanie nieskończonych wymiarów rzeczywistości…Wieczny tułacz na drodze do nikąd…. –



Słowa krzyczały jej w duszy, zagłuszając wszystko inne. Napawały ją kolejnym nieznanym uczuciem, które zagłuszało wszystko inne, przerażające w swej mocy. Strach.



Krzyk, a potem przerażony szloch utonął wśród dźwięków burzy. Krwawe łzy zranionej przedwcześnie, nic nie pojmującej duszy. Uczucia ...










>> 2006-09-03 23:03:55
"Jestem chwilą, która prześcignąć chce czas..." skomentuj (8)




>> ...

Delikatnie ścierasz dłonią moją łzę, spływającą po policzku. Mówisz słowa otuchy i nadziei, a za chwilę podasz mi miecz spływający krwią.

Niemy wyrzut sumienia. Powiedziałbyś jedno słowo, a wiedziałabym jak przełamać mur, który Cię więzi. Ale milczysz. Ja również.

Widzisz tą srebrzystą gwiazdę nad nami? Nie? Kiedyś ją ujrzysz, przysięgam. Przysięgam.

>> 2006-06-26 19:56:35
"Jestem chwilą, która prześcignąć chce czas..." skomentuj (6)